Nowa czy stara figuracja?
Data: 20-07-2009 o godz. 17:45:07
Temat: plastyka




Odnosząc się do prac dwóch artystów biorących udział w wystawie. Czyli mowa o rzeźbach Zbigniewa Wąsiela i obrazach oraz rysunkach Marka Szczęsnego. Próbowałem poruszyć problem, może niezupełnie nowy ale dla obu panów istotny. W tej chwili często mówi się o nowej figuracji a właściwie ta nowa figuracja stała się już starą i właściwie, żeby była nowa to trzeba powiedzieć o sposobach dojścia do niej... . Zacząłem zastanawiać się nad sensem istnienia takich pojęć, często w sztuce rozumianych opatrzenie albo bardzo powierzchownie jak - detal, kompozycja, bardziej koncepcja twórcza,która znajduje wspólny język z światem istniejącym rzeczywiście -właśnie te wartości pomogą wspomniany problem określić.

Myśl moja biegnie w kierunku realizacji związanych ze światem realnym.Pierwsze oczywiście co przychodzi na myśl to rozwiązania ekspresjonistyczne. Ja jednak nie tylko o tym chciałem, bardziej interesuje mnie, to co dostrzegłem w rzeźbach Wąsiela czyli zrozumienie detalu, poczucie harmonii, szacunek dla proporcji. To oczywiście klasyka ale myślę po doświadczeniach z swobodą nowej figuracji artyści szanują spokój. Właśnie Wąsiela bym w tym nurcie umieścił.
W przypadku jego rzeźb chciałem kilka słów poświęcić pojęciu,które zginęło ze słownika plastycznego. Zauważyłem mianowicie,że prawie wcale nie wspomina się o znaczeniu modelunku. Rzecz dotyczy niewątpliwie światła. Potrzeba wiele świadomości, żeby umiejętnie wzmocnić jego działanie i wykorzystać do kształtowania formy. Myślę, że w rzeźbach Wąsiela nawet wymagający odbiorca może swobodnie odnaleźć swoje miejsce. Artysta umiejętnie porusza się na granicy pomiędzy zdecydowaniem a delikatnością. Pewna miękkość modelunku naturalnie związana z tematem odnoszącym się do postaci ludzkiej ( czasem bardziej do kondycji ludzkiej niż sylwety człowieka) jest chyba w tym momencie bardzo wskazana. Wątek egzystencjalny czy osobisty ( nie obcy przecież większości tworzących plastyków) jest chyba bardziej uzupełnieniem wspomnianych wartości. Większość artystów unika wylewności.Wolą zostawić pewna przestrzeń dla odbiorcy. Nie dopowiadać wszystkiego do końca!Można zrobić przecież kolejne prace i następną wystawę.
Ja jestem drugim uczestnikiem wystawy. Swoje zmagania z warstwą rysunkową i malarską materią łączę także z powrotem do idei figuracji. Jest to jednak jak czas przeszły niedokonany, czyli przejście do figuracji po doświadczeniach abstrakcji. Taki powrót z ideą światła w tle. Myślę, że pewne doświadczenia kolorystyczne skłaniają mnie do specyficznej metody twórczej. Mianowicie operując kolorem staram się swoją uwagę koncentrować na wszystkich wartościach omijając barwę choć wiem, że do niej wrócę. Myślę o walorze, fakturze, kompozycji i zwłaszcza o świetle. Jest dla mnie najważniejsze,a najbardziej lubię gdy wnika w wnętrze formy kształtując ją od środka. Nawet wówczas gdy rozwiązuję obraz abstrakcyjnie. Unikam pośpiesznej drogi twórczej, tz szybkich efektów. Pochodną tego jest ścieżka spotkania światła
z kolorem czyli gama. Mi bliższe jest jej znaczenie muzyczne,związane z brzmieniem. Dźwięk koloru powoduje, że szukam sensu obrazu w współistnieniu światła i koloru. Taka konstrukcja jest mi najbliższa. Myślę, że większe znaczenie dla mnie ma to czy obraz wypełniony jest wrażliwą tkanką malarską, niż to; czy jest figuratywny czy abstrakcyjny. To jest jakby drugorzędne.
Czasami unikam oczywistych rozwiązań, niechętnie naprowadzam widza i podobnie jak kolega wolałbym jednoznacznie nie wypowiadać się o języku formy i światła bo wiem, że obok motywów aluzyjnie związanych z rzeczywistością obraz, rzeźba, rysunek zawiera swoje znaczenie w wielu wartościach niedefiniowalnych, o których trudno mówić, a mimo to niekiedy właśnie ta sfera pozwala nawiązać kontakt z odbiorcą i decyduje o akceptacji. Często silenie się na jednoznaczną lokalizacje w obrębie kierunku lub metody twórczej jest ograniczeniem albo okaleczeniem. Wolimy raczej tego unikać bo nie ma co ukrywać jesteśmy w układzie kiedy proces twórczy jest w fazie powstawania. Wydaje mi się,że ostatnie słowo jeszcze nie padło...

Marek Szczęsny

Tekst przygotowany do wystawy pt. "Zbigniew Wąsiel - rzeźba / Marek Szczęsny - rysunek, malarstwo ". Galeria Rynek , Miejskiego Ośrodka Kultury w Olsztynie , Olsztyn, wrzesień 2009 r.





Artykuł jest z Portal Sztuki | sztuka: plastyka, teatr, muzyka
http://sztuka.gallery-art.pl

Adres tego artykułu to:
http://sztuka.gallery-art.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=1364